wtorek, 15 września 2015

Niedziela dla włosów (2)

To już druga niedziela dla włosów na moim blogu, czy była udana?
Otóż była i to bardzo:)
Miała parę etapów:

1.Rutynowe czynności
Na pierwszy ogień poszły produkty o ziołowym składzie m.in:
*Barwa ziołowa,Szampon ze skrzypem polnym.
*Elfa, Green Pharmacy, Balsam przeciw wypadaniu włosów z olejkiem łopianowym - produkt, który u mnie się słabo sprawdza, posłużył mi do metody OMO.
Pierw na mokre włosy nałożyłam odżywkę, następnie umyłam włosy szamponem.
Po szamponie przyszedł czas na odżywkę z Garniera(recenzja)
Kolejne spłukanie.

 
 Można by pomyśleć, że taka ilość obciąży moją czuprynę, lecz tak się nie stało.

2.Coś innego niż zwykle. 
 
W drugim etapie wielką rolę odegrało siemię lniane.
Siemię lniane jest humektantem, kallos typową maską emolientową, a hydro care 3 w 1.
Zmieszane z Kallosem Blueberry i Nivea Hydro Care nieźle dało radę, włosy stały się miękkie, błyszczące, lekkie i nawilżone.
Na końcach pojawiły się delikatne loczki.
O siemieniu pisałam tutaj, nigdy nie przestane kochać działania tych małych ziarenek.
W zmieszanej masce siedziałam powyżej godziny, ale wystarczy 45minut;)
Jeśli chodzi o jagódkowe cudeńko i  odżywkę z Nivea, to ich recenzja pojawi się wkrótce na blogu.
Jakość zdjęcia jak zwykle słaba i efektu na nim brak, jedyne co uchwycił to lekki skręt i odrost, który jak najszybciej musi zostać zafarbowany;)
Czy wy, także uwielbiacie siemię? Pochwalcie się swoją niedzielą dla włosów.

9 komentarzy:

  1. Masz przepiękne włosy. :-) Uwielbiam produkty do włosów Nivea i Kallos. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Włoski wyglądają cudnie. Marzy mi się dokładnie taka długość jak u ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładna objętość ;) Skusiłaś mnie Kallosem, to będzie nastepny na mojej liście :)

    OdpowiedzUsuń
  4. własnie testuję kallosa, ale wersję bananową, mam zamiar stosować go naprzemian z olejem, mam nadzieję, że będzie dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam pytanie, czy twoje wloski sa pocieniowane na calej dlugosci?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale objętość!
    Muszę w końcu kupić tego Kallosa, jestem go coraz bardziej ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń