czwartek, 29 października 2015

Spóźniona Niedziela dla włosów (3)

Nie miałam czasu na długą i złożoną pielęgnację.
Niedziela przebiegła w paru krokach:

*Na pierwszy ogień poszedł szampon Klorane na bazie wyciągu z drzewa egipskiego.
*Maska Emolientowo/Proteinowo/Humektantowa
Użyłam połączenia jagodowego/mlecznego kallosa i kilka kropel gliceryny.
Tak o to zmieszaną maskę trzymałam 45min.
*Po upływie 45min, włosy spłukałam chłodną wodą, po czym zrobiłam płukankę z wody demineralizowanej.



Efekt?
Miękkie, lekkie i ładnie falowane włosy:)
Polecam ten o to eksperyment.
Zdjęcie jak zwykle robione ziemniakiem:)

3 komentarze:

  1. Maski kallos uwielbiam! Tych akurat nie stosowałam, mam latte od dawna i nie mogę jej wykończyć z racji tego, że jest to taki ogromny pojemniczek. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tych masek zdecydowanie wolę Blueberry, zapachu Milka nie mogę znieść. A włosy masz cudowne! *.*

    OdpowiedzUsuń
  3. blubery chcę kupić :D mleczną już mam :D

    OdpowiedzUsuń