środa, 2 sierpnia 2017

Dotychczasowa pielęgnacja włosów



Wiele zmieniło się w mojej pielęgnacji, jak wiecie przeszłam na bardziej naturalną, ponieważ lepiej służy moim włosom, SLS(mocne detergenty) zaczęły przesuszać moją skórę głowy.
Parę miesięcy temu wybrałam się do sklepu Helfy znajdującego się tuż przy Wawelu.
Oczywiście nie dokońca zrezygnowałam z silikonów, są one również potrzebne w celu zabezpieczenia włosów, unikam ciężkich głównie w szamponach i odżywkach .
Silikony lotne i zmywalne łagodnym detergentem pozostały.

Uprzedzam, że to będzie bardzo długi wpis:)

Kiedy używam SLS?
Raz na tydzień w celu dokładnego oczyszczenia czupryny.

Nie zrezygnowałam również z odżywek drogeryjnych, obecnie posiadam cztery, ale tak jak wczesniej pisałam, nie z ciężkimi silikonami.
Substancje te dają wrażenie złudnie zdrowych, lśniących włosów, po zmyciu kłaki powracają do stanu wyjściowego, dlatego wychodząc od fryzjera cieszymy się pięknie błyszczącymi włoskami.
Produktów do włosów znacząco mi przybyło, nic z wcześniejszej pielęgnacji nie wróciło.

Czym myje włosy?
W ostatnim czasie pokochałam Mydełko miodowe Babuszki Agafi.

Pięknie pachnie, delikatnie oczyszcza, jest wydajne, domywa oleje, nie zawiera SLS i SLES.
Kolejny kosmetyk myjący jest również tego samego producenta.

White Agafia Birch Shampoo

Skład ma przyjemny, nieco mocniejszy detergent, jednak nie taki jak SLS.
Dobrze oczyszcza, słabo się pieni, jest wydajny, tak jak poprzednik domywa oleje.

Przejdźmy teraz do odżywek:
Ulubieńcami stali się ...

Balsam pielęgnujący do włosów farbowanych z serwatką mleczną Babuszki Agafi.

Znajdziemy w nim emolienty , humektant, proteiny.
Bardzo dobrze wygładza, nawilża, co do przedłużenia koloru polemizowałabym, ale akurat na tym
mi nie zależy.

Planeta Organica Organic Oblepikha ( pomarańczowa) na bazie rokitnika arktycznego


Spotkamy w niej oleje i ekstrakty z :
-Miodunki plamistej
-Olej z rokitnika
-Olej lniany
Świetnie wygładza włosy dzięki zawartym w niej emolientom, średnio wydajna.

Balsam Syberyjski wzmacniający nr 1.

Zawiera emolienty, humektanty i proteinę .
Świetnie wygładza, odżywia i wzmacnia. W składzie znajdziemy m.in.
- Ekstrakt z Centurii Pospolitej
- Ekstrakt z pyłku kwiatowego (Pollen)
- Ekstrakt z Mydlnicy Lekarskiej
- Ekstrakt  z liści Przetacznika lekarskiego

Nivea odżywka mleczna Hairmilk do włosów o normalnej strukturze.

Zawiera wygładzający alkohol, silikon zmywalny łagodnym detergentem, hydrolizowane mleko
będące proteiną i humektantowy panthenol.
Odżywka ta nawilża, wygładza i odżywia. Jednak nie stosowałam jej często gdyż bałam się przeproteinowania, używałam jej raz w tygodniu.

Nivea Long Care & Repair.


Znajdziemy w niej silikon zmywalny łagodnym detergentem, hydrolizowaną keratynę, panthenol,
alkohol lanolinowy( świetnie wygładza), olejek babassu.
Działa podobnie jak poprzednik z Nivea.

Ziaja kozie mleko.

Kolejna proteinowa odżywka z lekką zawartością humektantów.
W składzie nacieszymy  się:
- hydrolizowaną keratyną
- glikolem propylenowym
- panthenolem
- ekstraktem z koziego mleka.
Odżywia, nawilża dzięki zawartym w niej humektantom.
Plusem jest cena, kupimy ją już za 5 zł.

Schauma Nature moments do włosów farbowanych.

Proteinowo/emolientowo/humektantowa
Nigdy nie przepadałam za odżywkami tej marki, sprawdzając składy tej serii byłam przerażona
zawartością alkoholu izopropylowego. Jedynie ta wersja ma znikomą jego ilość, ponieważ występuje po zapachu.
Pięknie pachnie, wygładza, nawilża, odżywia, ma gęstą konsystencję, posiada naturalny filtr UV-
olej z nasion malin.

Timotei Magiczna moc olejków.

Zawiera olej:
-kokosowy
-arganowy
- ze słodkich migdałów.
oraz ekstrakt z jaśminu. Cudownie wygładza, włosy są sypkie, lejące się i miłe w dotyku.

Dorwałam ostatnio Balsam B.Agafi z maliną moroszka, recenzja wkrótce się pojawi...

Czas na maski:
Kallos Aloe

Humektantowy kalos, po prostu cudowny, lepszy niż emolientowa wersja bananowa, która średnio się u mnie sprawdziła, Ekstrakt z aloesu rewelacyjnie nawilży włosy. Plusem jest niska cena no i jakość.


Toskańska maska Planeta Organica


Niezbyt odpowiadała moim włosom. Zawiera duża dawkę emolientów, jednak nie zdziałała za wiele.
Plusem był zapach, minusem wydajność i konsystencja glutka.

Alterra granat i aloes

Uwielbiam tą maskę, jednak przez lejącą się konsystencje staje się niewydajna.
Świetnie nawilża i wygładza.

A co z olejami?
Używałam Amle marki Dabur jednak ze względu na parafinę w składzie zakończyłam użytkowania.
Parę miesięcy temu zakupiłam:

Vatika Black Seed 

 Jednak olejek z czarnuszki znajdziemy po zapachu. W składzie możemy nacieszyć się olejem rzepakowym i olejem ze słodkich migdałów.

Vatika olej kokosowy
Posiada piękny ciasteczkowy zapach. W skład wchodzi np: amla,henna
Olejek ten może puszyć włosy wysokoporowate.

Alterra olejek do włosów


Zawiera takie oleje jak:
- z pestek moreli
- arganowy
- z nasion słonecznika
- ze słodkich migdałów
- sezamowy

Zabezpieczanie końcówek?

Używam serum z Green Pharmacy, oprócz silikonów lotnych zawiera nawilżający ekstrakt z aloesu.
Jako jedyne z tego typu produktów zabezpiecza i nawilża.


Ostatnio zafundowałam sobie masło aloesowe Mohani na bazie olejku kokosowego.
Zaciekawił mnie ten produkt, aloes jak wcześniej pisałam świetnie nawilży, a olej zapobiegnie utracie nawilżenia, coś czuje, że to będzie cudowny produkt.
Zakupiłam również olej sezamowy.



Jeśli chcecie wiedzieć co daje olejowanie i jaki olej wybrać, odsyłam do tego posta:)



3 komentarze:

  1. Skuszę się w końcu na rokitnikową odżwykę z Planety Organica, ciągle kupuję cedrową wersję bo to mój pewniak i ulubieniec...Za każdym razem chcę wypróbować inną ale w końcu klikam cedrową:D
    Fajne produkty pokazujesz, chociaż unikam rosyjskich kosmetyków(pomijając Planete Organice) to mam ochotę na to mydełko:)

    OdpowiedzUsuń